• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:43
  • Licznik odwiedzin:1 099 / 2104 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Żyjemy, przyjaźnimy się, z niektórymi zamieniamy tylko pare słów lub nie mówimy sobie nawet głupiego "cześć".
Ale jednak się znamy. Obserwujemy się. Czasem boimy zrobić się pierwszy krok. Bo co może się stać ?
Boimy się, że za każdym zbliżeniem kryje się ból. Bo tak jest, co jeśli przyzwyczaimy się do kogoś tak bardzo, że gdy go zabraknie nie będziemy umieli żyć ? Co jeśli się zakochamy ?

Nie można żyć bez ryzyka, więc rozmawiamy ze sobą powoli, nic nie robi sięszybko bo wtedy to traci sens. Za szybko byśmy się wypalili. Zakochujemy się ? Chyba tak można to nazwać. Ale jednak ... coś jest nie tak. Dziwne uczucie. Coś się dzieje, chwila zawachania i już cierpimy.
 
Ale zawsze jest w tym coś jeszcze, zawsze się układa. Nagle budzimy się i wiemy, że jest inaczej. Bez przyczyny zaczynamy krzyczeć " Je Veux d'l'amour " zaczynamy tańczyć, jesteśmy niewyspani i nagłe kroki sprawiają, że ledwo stoimy ale tańczymy i się śmiejemy z tego, że jest tak pięknie. Bo jest. Bo warto żyć.Bo warto kochać.
 

 
Właśnie siedze trochę w szoku, bo przed chwilą się obudziłam. A dokładniej wczoraj około 16 poszłąm na impreze urodzinową do kolegi z małą potańcówką. Potem planowane było spanie w namiocie z dziewczynami. Nie zasnełyśmy wogóle, więc ja śpioch przyszłam potem do domu i myślałam , że będe miała dłuży dzień, ale jednak brak snu zrobił swoje i teraz wstałam patrząc z szokiem na zegarek bo jest po 12.
  • awatar Gość: a ja nawet po imprezie nie umiem długo spać ....
  • awatar Millii: eeee tam, o 12 to jeszcze w normie ;)
  • awatar Shawty †: fajny wpis ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wracam , miałam już bloga, ale z powodów osobistych został zablokowany. Myśle, że przyjmiecie mnie znów w grono pingerowiczek. Troche szkoda tamtych obserwatorów i wpisów, ale w życiu zawsze coś się zaczyna i kończy.